sobota, 21 kwietnia 2018

Nerwica natręctw (OCD) leczenie


  • Czy psychoterapia analityczna naprawdę pomaga w leczeniu nerwicy natręctw?

    Czy psychoterapia analityczna naprawdę pomaga w leczeniu nerwicy natręctw? Z internetu wiem, że najlepsza w tym przypadku jest terapia behawioralno-poznawcza, ale w tym momencie nie mam do niej dostępu. Poza kontaktem z terapeutą analitycznym i lekami, które biorę od kilku dni, wpadłam na pomysł, by spisać swoje dotychczasowe przeżycia, by lepiej zrozumieć moje postępowanie. Mogę liczyć na poprawę swojego stanu zdrowia?
    Dr Krzysztof Dudziński
    Dr Krzysztof DudzińskiPsycholog, Psychoterapeuta, Lekarz medycyny naturalnej
    Witam serdecznie, przede wszystkim psychika każdego człowieka jest inna więc nie ma patentu na jej leczenie. Informacje z internetu nie muszą być też prawdziwe. Nerwica natrętctw ( zaburzenie obsesyjno kompulsyjne ) dawniej zaliczana była do zaburzeń lękowych i podobnie leczona. Aktualnie według międzynarodowej klasyfikacji chorów (ICD) zaliczana jest do zaburzeń powiązanych ze stresem. Jednak zanim w ogóle zacznie się ją leczyć należy rozróżnić jakiego rodzaju jest to zaburzenie Tzn. czy występuje przewaga czynności natrętnych, myśli natrętnych lub czy jest to forma mieszana. Poza tym należy wykluczyć tzw. osobowość anankastyczną. W zależności od tego można zdecydować się na rodzaj leczenia. W większości przypadków ( szczególnie w wypadku czynności natrętnych) najlepiej funkcjonuje moim zdaniem hipnoterapia.

    W przypadku natrętnych myśli, szczególnie jeżeli zawładną one mózgiem racjonalnym pacjenta w sposób ekstremalny tzn, bez żadnej przerwy jest to bardzo trudne. W trans hipnotyczny pacjent nie wejdzie bo myśli będą go wybudzały.
    Pierwszym punktem jest znalezienie sposobu aby umysł racjonalny odpoczywał przenajmniej kilka godzin dziennie najlepiej o niczym nie myśląc. Ale jak to zrobić? Tu właśnie leży pies pogrzebany.
    Kilka propozycji:
    Gry komputerowe wymagające  dużej koncentracji i czynności manualnych - począwszy od prymitywnego TETRIS przechodząc potem na bardziej skomplikowane.
    Oglądanie filmów wymuszjących śmiech, U niektórych jednak funkcjonują horrory czy  thrillery
    nawet lepiej.
    Karaoke
    Zumba
    Ulubiony sport w charakterze wspąłzawdnictwa - np, tenis, badminton, squash
    Gra na jakimś instrumencie
    Jeżeli uda się w końcu znaleć coś co daje wypoczynek umysłowi od natrętnych myśli przez przynajmniej 2 godziny dziennie, można rozpocząć terapię antystresowę. a także terapia poznawczo - zachowawcza. Innne rodzaje terapii - psychodynamiczna, psychoanalityczna - też mogą pomóc, ale jak wspomniałem każdy człowie jest inny i inaczej reaguje. Generalnie jednak - poza szczególnymi przypadkami - nie nie powinno się leczyć się tego zaburzenia farmakologicznie. To że Pani pisze coś w rodzaju pamiętnika czy autoanalizy - jest jak najbardziej słuszne i zalecane przez wielu terapeutów. Pozdrawiam
  • sobota, 24 lutego 2018

    Porady i sentencje...

    Stań przed lustrem spójrz sobie prosto w oczy i powtórz:
    Kocham siebie… Kocham cię.
    Cwicz tak długo, aż uwierzysz. Jeżeli będziesz miał(a) z tym kłopoty to zacznij od "lubię Cię"....
    Jak tylko zaczniesz w to wierzyć zaczniesz akceptować w pełni siebie, takim jakim(jaką)jesteś, będziesz w stanie przyjąć i zaakceptować w pełni świat, który jest wokół Ciebie.
    świat do którego wtedy będziesz mógł (mogła) się uśmiechnąć, a
    świat ten uśmiech odwzajemni.
    Taka postawa to pozycja wyjściowa do pokonania wielu chorób psychicznych,
    a także do tego aby nasze życie stało się lżejsze, łatwiejsze i przyjemniejsze....

    piątek, 23 lutego 2018

    Lęk uogólniony

  • Jak leczyć lęk uogólniony?

    Od trzech miesięcy cierpię na lęk uogólniony, do tego doszły stany depresyjne, ponieważ nie mogę pogodzić się z tym że to mnie spotkało. Od dwóch miesięcy uczęszczam na psychoterapie. Nie biorę żadnych leków. Na terapii aktualnie pracuję na swoich myślach, lecz nie widzę żadnej poprawy, pogłębiają się tylko moje stany depresyjne. Moje pytanie brzmi, czy da się to wyleczyć? Czy można zredukować ten lęk w 100%? Rozważam również leki.. Tylko boje się że uzależnia i że po ich odstawieniu będzie jeszcze gorzej.
    Dr Krzysztof Dudziński
    Dr Krzysztof DudzińskiPsychoterapeuta, Lekarz medycyny naturalnej
    Witam serdeczenie, psychoterapia daje szansę całkowitego wyleczenia tej choroby. Prawdopodobnie pracujecie metodą  psychoterapii poznawczej (kognitywnej) lub tzw. psychoterapii poznawczo zachowawczej (jeżeli do pracy nad myślami ) dodane są wzorce zachowań jak np. blokady,, techniki oddechowe itd) Ta metoda jest w Polsce modna i daje dobre prognozy. Moim zdaniem jednak lepsze efekty daje przyswojenie sobie najpierw treningu autogennego albo metody progresywnej relaksacji mięśni. Badania statystyczne w Niemczech wykazały, że hipnoterapia daje jeszcze  lepsze efekty.
    W niektórych wypadkach konieczna jest współpraca psychoterapii z farmakologią.
    Pozdrawiam
  • środa, 31 stycznia 2018

    Łuszczycowe zapalenie stawów


    Czy fałszywie dodatni western-blot wskazuje na infekcje?


    21:40, 28-01-2018 Mam 22 lata, jestem mężczyzną, od 13 roku życia choruję na łuszczycę. Zmiany skórne mam na łokciach i skórze głowy. Na skórę stosuję maści sterydowe i kremy natłuszczające, zmiany przestają się łuszczyć, znikają lecz po 2-3 dniach gdy nie stosuję sterydów wszystkie wracają. Od około roku bolą mnie stawy, najbardziej łokciowe i okolice barków. Oprócz bólu stawy głośno strzelają i czuję się coraz bardziej sztywny. Od dwóch miesięcy jestem pod opieką psychiatry z powodu lęków(boję się że łuszczyca się rozwinie i zostanę kaleką), fobii społecznej, osobowości obsesyjnej, obniżonego nastroju (prawie w ogóle się nie uśmiechałem). Lekarz przepisał mi lek z grupy SSRI: sertralinę. Przez pierwsze 6 dni była to dawka 25 mg, później 50 mg i po konsultacji z lekarzem ustaliliśmy ze zostajemy przy 50 mg bo lek hamuje wszelkie objawy psychiczne. Narzekam również na przewlekłe zmęczenie, zauważyłem że męczę się dużo szybciej od innych a kiedyś byłem najlepszy w sporcie. Moja podróż po gabinetach lekarskich rozpoczęła się od wykonania testu Western-Blot w kierunku rozpoznania boreliozy. Zdecydowałem się na zapłacenie 200 zł za testy IGG i IGM ponieważ miałem dolegliwości stawowe, objawy psychiczne(neuroborelioza) oraz w dzieciństwie miałem kontakt z kleszczami. Testy wyszły dodatnie, jednak po konsultacji z lekarzem powiedział że białko p41(flagelina) fałszuje wynik testu i w rzeczywistości na 98% nie mam boreliozy. Mimo tego dostałem na miesiąc antybiotyk: była to doksycyklina 200mg dziennie przez 30 dni probiotyk. Po kuracji antybiotykowej zmian skórnych łuszczycowych przybyło (nie dużo ale na pewno miałem więcej niż przed). Następnym moim krokiem było zgłoszenie się do lekarza rodzinnego. Skierował mnie on na badania krwi : wykonana została morfologia (żadnych odchyłów), ASPAT i ALAT oba przekroczone ALAT 70 ASPAT 68, ANTY HCV i ANTY HBS – ujemnie, mocz (w normie). Następnym krokiem było powtórzenie testu na aminotransferazy oraz wykonanie badań ANA, ANCA, ANA 2 i panel wątrobowy. Wszystko wyszło ujemnie oprócz podwyższonego ASPAT -62 i ALAT -66. Wykonane zostało również USG jamy brzusznej i przestrzeni zaotrzewnowej – nie wykazało żadnych zmian. Po konsultacji z dermatologiem zostałem skierowany na leczenie kliniczne do szpitala na oddział dermatologii. Zrobiono mi tam badania z krwi: OB – w normie, Mocznik – ok, Kwas moczowy- ok, Kreatynina – ok, bilirubina całkowita – ok, CRP – ok, ALAT i ASPAT – ok wyniki w okolicach 20 jednostek, MORFOLOGIA KRWI 8 – parametrowa : https://imgur.com/a/ddvqV Szukam przyczyny mojej choroby, ogniska zapalnego, czegoś co „SIEJE” czynnikami prozapalnymi i powoli niszczy mi stawy. Pytanie CO DALEJ, jakie badania robić, gdzie szukać, czy fałszywie dodatni western-blot wskazuje na infekcje? Proszę o pomoc.
    DOTYCZY: Badanie krwi, USG, USG jamy brzusznej, Łuszczyca, Fobie społeczne, Borelioza, Neuroborelioza, Rozmaz krwi obwodowej, Bóle stawów, Zmiany skórne, Sterydoterapia, Fobie, Reumatologia, Medycyna chorób zakaźnych, CRP, Antybiotykoterapia, Maści
    MĘŻCZYZNA, 23 LATA

    Twoja odpowiedź

    Witam, niestety istnieje tzw. łuszczycowe zapalenie stawów. Jest to przewlekła choroba stawów. Najczęściej towarzyszy łuszczycy i w pierwszym etapie rozwoju nie daje żadnych objawów. Źle przeprowadzone leczenie lub jego brak prowadzi do kalectwa. Dlatego radziłbym Panu udać do dobrego REUMATOLOGA, który wie jak to leczyć. Niestety potrzebne jest tutaj specjalistyczne leczenie farmakologiczne. Dalej powinien udać się do PSYCHOTERAPEUTY ze względu na dręczące Pana zaburzenia lękowe. Cały ten zespół schorzeń wywołuje silny stres. Skądinąd wiemy, że Wiemy poza tym, że wspólnym mechanizmem patogenetycznym lęku, depresji czy uzależnień jest zjawisko chronicznego stresu, któremu towarzyszy podwyższony poziom kortyzolu. Oś stresu podwzgórze-przysadka-nadnercza, odpowiedzialna za nadprodukcję kortyzolu, w normalnych warunkach działa pobudzająco i mobilizująco na organizm, ułatwiając w sytuacji zagrożenia walkę albo ucieczkę. Długotrwała podwyższona aktywność tej osi, a więc i wysoki poziom kortyzolu, wpływa destrukcyjnie na pewne struktury mózgu, komórki nerwowe, powodując ich uszkodzenie i zaburzenia psychiczne. A powyższego nie leczy się SSRi tylko psychoterapeutycznie. Pozdrawiam 

    poniedziałek, 29 stycznia 2018

    Analgezja hipnotyczna, terapia antybólowa


    Jak skutecznie wyleczyć bóle głowy?


    Witam, mam 30 lat i właściwie od kiedy sięgam pamięcią towarzyszy mi ból głowy. Doraźne środki przeciwbólowe pomagały do czasu.Neurolog leczył mnie również lekami przeciwpadaczkowymi, anty depresantami- bez zmian. W ostatnich 2 latach ból czasami jest nie do zniesienia, nie pomagają tryptany, miałam wstrzykiwaną toksynę botulinową-bez efektów, badania krwi w porządku, tomograf, rezonans, eeg bez zmian. Ratuje mnie czasem podwójny zastrzyk ketonalu, ale bywają takie bóle, kiedy tylko wizyta na SOR lub wezwanie karetki pogotowia jest w stanie przerwać ból. Próbowałam akupunktury, ziołolecznictwa, bioenergoterapii i nic. Szukałam przyczyn u innych lekarzy-kardiologicznie wszystko dobrze, okulistycznie również, problemów z tarczycą nie mam. Gdyby ktoś miał pomysł jak pomóc to byłabym wdzięczna. Dziękuję
    DOTYCZY: Badanie krwi, Elektroencefalografia, Neurologia, Ból głowy, Akupunktura, Interna, Medycyna naturalna, Leczenie przeciwbólowe, Ziołolecznictwo, Bioenergoterapia, Tarczyca
    KOBIETA, 31 LAT

    Twoja odpowiedź

    Witam, może się Pani zapisać do mnie na listę oczekujących na analgezję hipnotyczną. Ta metoda, wprowadzona w Polsce przez dr Marię Szulc pozwala osiągać bardzo pozytywne skutki w leczeniu różnego rodzaju dolegliwości bólowych m.in. migreny, czy nerwobólów. Analgezję hipnotyczną stosuję właśnie w takich przypadkach jak pani. Pozdrawiam miło
     lista oczekujących : hypnosis@geni
    al.ms

    czwartek, 25 stycznia 2018

    Nerwica lękowa i depresja - przyczyny


    Co jest przyczyną nerwicy lękowej, hipochondrii, depresji lękowej i podobnych zaburzeń psychicznych.

    kobieta, 27 Warszawa

    Odpowiedź


    To jedno z ciągle  powtarzających się pytań dotyczących genezy nerwicy lękowej, na które odpowiadam w kółko acz chętnie i cierpliwie:
    nerwica lękowa to psychiczne zaburzenie lękowe wywołane w różny sposób przez stres. Naukowcy wiedzą od dawna, że wspólnym mechanizmem patogenetycznym lęku, depresji czy uzależnień jest zjawisko chronicznego stresu, któremu towarzyszy podwyższony poziom kortyzolu. Oś stresu podwzgórze-przysadka-nadnercza, odpowiedzialna za nadprodukcję kortyzolu, w normalnych warunkach działa pobudzająco i mobilizująco na organizm, ułatwiając w sytuacji zagrożenia walkę albo ucieczkę. Długotrwała podwyższona aktywność tej osi, a więc i wysoki poziom kortyzolu, wpływa destrukcyjnie na pewne struktury mózgu, komórki nerwowe, powodując nieodwracalne ich uszkodzenie i zaburzenia psychiczne. Powątpiewam, co prawda czy te zmiany są nieodwracalne, ale cała reszta to fakt. 

    sobota, 20 stycznia 2018

    Depresja u 26-latka


    Czy możliwa jest depresja u 26-latka?


    Witam muszę sie komuś poradzić bo zaczynam sie obawiać ze cos mi dolega a wiec moja mama zmarła rok temu na raka trwało to zaledwie miesiąc od diagnozy przeżyliśmy szok po śmierci mamy wraz z narzeczona i roczna córką wróciliśmy do rodzinnego domu z powodu młodszej siostry i mojego ojca alkoholika ktory sam nie poradzil by sobie z wychowaniem siostry utrzymaniem domu i jeszcze praca... Nie minelo dwa tyg a juz wszystkie swoje rzeczy mielismy przewiezione kazdy z rodziny obiecał ze pomiga jakos nam pomoc w tej ciężkiej chwili ale wyszło zupełnie inaczej, moja narzeczona bardzo pomogła nam to ogarnąć ja pracowałem zaly czas wiec nie mialem czasu na podstawowe obowiazki domowe ani na żałobę po mamie... siostra 9 lat wiec traktowala i nadal traktuje Karoline (narzeczoną) jak gosposie ojciec pil odkąd pamiętam ale ten rok to naprawdę sobie poszalał 24h pijany na dodatek nie byl wspaniałym mężem ani ojcem mieliśmy ciezko a po śmierci mamy bylo jeszcze gorzej mam 25lat wiec z agresja ojca umiem sobie radzic ale psychicznie byliśmy wykończeni... Z mama zylem bardzo blizko i zawsze sobie pomagaliśmy w trudnych chwilach dożo myślę o niej a nawet caly czas cos mi o mamie przypomina ale jak juz wspomnialem nie miałem czasu na żałobę bo czekało mnie a bardziej nas ogarnianie i wspieranie ojca w tych ciężkich chwilach... Ale nie dlatego pisze, o mamie myślę bardzo często i bardzo mi jej brakuje pojawiała sie wiele razy w moich snach jak jest przy mnie jak na mnie patrzy jak sie uśmiecha ogólnie jak jest szczęśliwa budzilem sie wtedy szczęśliwy... ale przedwczoraj drzemałem w dzien i przebudziłem sie pare razy z powodu koszmaru który mi sie przyśnił a dokładnie jakaś postać dusiła mnie w śnie a ja nie mogłem złapać oddechu ani nic zrobić powtórzyło sie to 3 razy ponieważ gdy sie przebudziłem kładłem sie s powrotem , ta postać nie dawała mi spokoju az do dzisiaj... Zle tej nocy spałem pociłem sie wierciłem nie mogłem sie zrelaksować a gdy udało mi sie zasnąć to pamiętam tylko jak dusi mnie ta postać która okazała się być moja mama patrzyła na mnie i dusiła... obudziłem sie roztrzęsiony serce wali mi do teraz i nie wiem co mam o tym myśleć, czy mogę mieć jakieś problemy psychiczne lub depresje????

    MĘŻCZYZNA, 26 LAT

    Twoja odpowiedź

    Witam serdecznie, naturalnie depresja może wystąpić także w tym wieku. Ze względu na przeżycia traumatyczne (śmierć matki) a także skumulowany stres spowodowany stresową systuacją rodzinną powinien Pan niezwłocznie odwiedzić psychoterapeutę w Gnieźnie i podjęć natychmiastowo terapię aby zapobiec rozwojowi ewentualnej depresji czy nerwicy. Pozda tym psychoterapeuta z pewnością zbada wpływ trudnej systuacji rodzinnej (ojciec alkoholik) na Pana psychikę. Radzę nie zwlekać Pozdrawiam