Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panika. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 listopada 2021

Hipnoterapia w przypadku szoku spowodowanego diagnozą.

 
Już samo zdiagnozowanie nerwicy lękowej, depresji, i innych chorób takich jak np. rak wywołuje u chorego szok psychiczny spowodowany gwałtownym i nadmiernym wydzielaniem się hormonów stresowych. Powoduje to osłabienie u chorego systemu immunologicznego, co z kolei wpływa negatywnie na proces leczenia i uzdrawiania. Nawet jak szok już minie, wysoki poziom stresu pozostaje i niszczy organizm, dezorganizuje psychikę, podważa wiarę w możliwość wyzdrowienia.

Jednak można temu skutecznie przeciwdziałać.
Jak potwierdzają ,zakrojone na szeroką skalę badania naukowe z ostatnich lat a jest ich ponad 200, bardzo skuteczną formą leczenia  okazała się hipnoterapia.
W trakcie transu hipnotycznego prawa połowa mózgu jest pasywna, za to lewa jest stanie pobudzonej aktywności. Oznacza to, że pacjenci znajdują się wtedy na innym poziomie świadomości tj. w stanie, w którym np. mogą sobie przypomnieć wydarzenia zapomniane lub wyparte. Co za tym idzie, istnieje możliwość, poznania przyczyny wybuchu choroby, a poznając przyczynę dużo łatwiej jest wyleczyć się z choroby. W stanie transu, w którym którym pacjenci podatni są na sugestie i indukcje terapeuty, może on wpłynąć pozytywnie na całkowite pozbycie się lęków czy bólu, depresyjnych struktur myślowych, a w przedmiotowym temacie na uspokojenie pacjenta i zmobilizowanie jego systemu obronnego do walki z chorobą. 

poniedziałek, 8 lutego 2021

Nerwica lękowa, fragmenty wywiadu prasowego z autorem bloga

Nerwica lękowa, - błędne koło zaburzeń lękowych 



Tłumaczenie wywiadu z dr Krzysztofem Tadeuszem Dudzinskim
, przeprowadzonego w Maju 2016 przez Marię van Barneveld dla GW

M.v.B
Dzień dobry, od przeszło dwudziestu pięciu lat praktykuje Pan jako psychoterapeuta, hipnoterapeuta i coach mentalny tutaj na samej granicy holendersko niemieckiej i o ile wiem wyjazdowo także w Warszawie w Polsce. Specjalizuje się Pan m.in. w leczeniu nerwicy lękowej.
Chciałabym, aby powiedział mi Pan, co to jest właściwie nerwica lękowa, szczególnie że niektórzy mówią , że jak lekarz tak naprawdę nie wie, co pacjentowi dolega, to diagnozuje nerwicę lękową.

KTD
Najczęściej definiuje się nerwicę lękową w ten sposób, że jest to zaburzenie lękowe objawiające się stałym odczuwaniem przez chorego napięcia, niepokoju i zagrożenia,  także paniki które w rzeczywistości nie ma organicznych a co za tym idzie racjonalnych podstaw.

Ja skłaniałbym się jednak do takiej definicji: nerwica lękowa to zaburzenie psychiczne spowodowane chronicznym i kumulującym się stresem pod wpływem którego następuje rozregulowanie nie tylko wegetatywnego ale i somatycznego systemu nerwowego
 M.v.B.
Do stresu jeszcze powrócimy, ale na czy nie jest tak, że każdy się czegoś boi, burzy, latania,
niezdania egzaminu na prawo jazdy, choroby i tylko psychopaci nie odczuwają strachu, ·a odwaga to umiejętność pokonywania strachu

KTD
Teraz wrzuca Pani lęki do jednego worka, bo przecież lęk egzaminacyjny ma konkretny powód czyli jest zdefiniowany i różni się zasadniczo od lęku przed lataniem, który zresztą nie jest żadnym lękiem przed lataniem tylko lękiem przed śmiercią, czyli lękiem pierwotnym. Często jak się pozyska zaufanie pacjentów cierpiących na zaburzenie lękowe to przyznają, że boją się nie tyle tego, że zachorują na  raka, tylko boją się, że umrą z tego powodu „za szybko”. Nerwica lękowa to lęk niezdefiniowany. Fobie natomiast są zdefiniowane, czyli dotyczą konkretów np. pająków, os, ludzi itp.
i jest ich prawie 900.

Jeżeli chodzi o odwagę to ma Pani rację, ale to potrafią to ludzie o zdrowej, zrównoważonej psychice o ile strach nie zablokuje im racjonalnego myślenia.


MvB
Wróćmy do rzeczy, wypisałam  sobie z różnych portali objawy nerwicy lękowej takie jak
kołatanie  serca, skurcze żołądka, pocenie się, bóle głowy, żołądka, mięśni,  trzęsionka, bezsenność zawroty głowy, ucisk w gardle, kołatanie serca i nadmierne pocenie się. Często występują także krótki i płytki oddech, suchość w ustach, uczucie duszności bezsenność, mrowienie i drętwienie kończyn, ma skurcze mięśniowe. Może także pojawić się, nadmierne pragnienie, bolesne lub nieregularne miesiączki, zaburzenia erekcji, obniżone libido.
Jeżeli mam takie objawy to przecież idę do lekarza domowego, a nie do psychiatry czy do psychoterapeuty?

KTD
Naturalnie. Tylko, że może Pani dostać lekarstwo na złagodzenie np. bólu głowy.
Jeżeli nie pomoże to lekarz domowy skieruje Panię być może na rezonans. Jeżeli to badanie nic nie wykaże to wtedy na ogół zaczynają się też inne objawy i zaczyna się odyseja po gastrologach, kardiologach, ortopedach – morfologia krwi, , analiza poziomu magnezu i wapnia, EKG, EEG, CT, MRT, gastroskopia, kolonoskopia.

Oczywiście  wykonanie tych wszystkich badań jest długotrwałe, czasami trwa to kilka miesięcy W międzyczasie pacjent poddany jest permanentnemu stresowi, który rośnie i rośnie. Im dłużej nie ma wyników, które wykryłby jakąś chorobę tym większe jest prawdopodobieństwo, że chory zaczyna odczuwać niepokój, napięcie i stałe poczucie zagrożenia. Paradoksalnie chory chciałby aby znaleziono u niego jakąś chorobę. Przy następnej wizycie u lekarza chory wymieni te dodatkowe symptomy no i ponieważ badania niczego nie wykazały, więc lęk jest bezzasadny, dostaje skierowanie do psychiatry z podejrzeniem nerwicy lękowej

MvB
Czyli wszystko dobre co się dobrze kończy ?

KTD
Niezupełnie, problem w tym, że lekarze leczą objawowo, a psychiatrzy w szczególności.

MvB
Nie lubi Pan psychiatrów?·

KTD
Nie, ale myślę, że są zaburzenia psychiczne takie jak m.in. nerwica lękowa gdzie leczenie farmakologiczne przynosi więcej szkód niż pożytków. I tymi zaburzeniami psychiatrzy nie powinni się zajmować.

MvB
Ale pacjenci chcą przecież aby im przeszło i to zaraz.

KTD
Tak, każdy by chciał.
Problem polega na tym, że leki stosowanie w psychiatrii mogą co prawda na początku przynieść ulgę, ale może okazać się szybko, że trzeba ciągle zwiększać dawkę, że można się uzależnić , że trzeba zmieniać leki strzelając na ślepo, nie wspominając o tym że te leki często mają bardzo niefajne skutki uboczne, a także  niezwykle nieprzyjemne objawy odstawienne mimo, że jak twierdzą producenci nie uzależniają.

 MvB
Więc jeżeli nie objawowo to jak? ·
KTD
Trzeba leczyć przyczynę.
Pamięta Pani na początku przytoczyła Pani listę objawów nerwicy lękowej.
Ta lista - która zresztą jest niezwykle długa -pokrywa się z listą symptomów chronicznego i kumulującego się stresu wzmacnianego krótkotrwałymi pikami stresu dziennego, jestem, więc w pełni przekonany, że to wymienione działanie stresu – powoduje te symptomy - a dopiero te symptomy – powoduję lęki, panikę niektóre fobie. Bardzo niebezpiecznym zjawiskiem jest to, że osoby, których wytrzymałość na stres osiąga stan krytyczny wiedzą, że coś im jest, ale nie wiedzą, co. Osoby takie popadają bardzo często w  kłopoty zawodowe miewają problemy rodzinne -  spirala zaczyna się nakręcać. Może pojawić się depresja.
Nieleczona lub niewłaściwie leczone zaburzenie lękowe może wywołać więc także inne choroby – tzw. choroby psychosomatyczne. Czyli moim zdaniem prawie każdą.

MvB
Czyli stres jest przyczyną tego całego zła.

KTD
Tak. Nie bez kozery Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych w rozdziale Pozycja F40 do F48 wymienia różne zaburzenia nerwicowe i somatyczne, związane ze stresem..

MvB
Ale przecież nerwica lękowa nie musi mieć jakichkolwiek objawów somatycznych przynajmniej w początkowej fazie o ile wiem.

KTD
Nie musi. Ale ten niepokój, lęk czy panika nie wzięły się z powietrza ( chyba, że powietrze jest zanieczyszczone) ani nikt na chorego nie rzucił uroku? MvB

Czyli zgodnie z Pana teorią nerwica lękowa nie istnieje, to tylko stres.
KTD
Tylko stres???? Tak jak bym słyszał teraz typową opinię Polaków chętnie bagatelizujących stres
Proszę pamiętać stres zabija, to podstępny morderca…
Powtarzam nerwica lękowa to psychiczne zaburzenie lękowe wywołane w różny sposób przez stres. Wiemy poza tym, że wspólnym mechanizmem patogenetycznym lęku, depresji czy uzależnień jest zjawisko chronicznego stresu, któremu towarzyszy podwyższony poziom kortyzolu. Oś stresu podwzgórze-przysadka-nadnercza, odpowiedzialna za nadprodukcję kortyzolu, w normalnych warunkach działa pobudzająco i mobilizująco na organizm, ułatwiając w sytuacji zagrożenia walkę albo ucieczkę. Długotrwała podwyższona aktywność tej osi, a więc i wysoki poziom kortyzolu, wpływa destrukcyjnie na pewne struktury mózgu, komórki nerwowe, powodując ich uszkodzenie i zaburzenia psychiczne.
Poza tym to już nie jest teoria tylko fakty.

MvB
Polacy bagatelizuję stres?

KTD
Tak to przecież bardzo odważny, ale i lekkomyślny naród.·Bagatelizuje nie tylko stres, także depresję i całą masę różnych innych niebezpieczeństw.
Poza tym panuje ogólna niewiedza w temacie stresu. Tymczasem Polacy to jeden z najbardziej zestresowanych narodów. Badania przeprowadzone przez Pentor Research International wykazały, że aż 70 proc. z nas żyje w stresie zagrażającym naszemu zdrowiu i życiu.

 MvB
Czyli redukując stres pokonamy nerwicę lękową ?
To oznacza, że jest nadzieja dla tych wszystkich, którzy już zwątpili?

KTD
Oczywiście,
Dlatego ludzie powinni sobie zdawać sprawę z tego, że mówiąc „mam stres napiję się jakiegoś alkoholu to się zrelaksuję ” ukręcają sobie stryczek. Trzeba sobie zdać sprawę, że pokonanie stresu a co za tym idzie chorób przez stres spowodowanych to długa i wymagająca współpracy pacjenta droga. Ale sukces jest jak najbardziej możliwy.

MvB
I którędy wiedzie ta droga, przez psychoterapię?·

KTD
Tak, droga do wyleczenia prowadzi przez psychoterapię, hipnoterapię, psychologię kliniczną, psychosomatykę. Czasami też przez współpracę psychoterapii z psychiatrią.

 MvB
Ma Pan tutaj na granicy niemiecko – holenderskiej bardzo dobrą opinię jeżeli chodzi o leczenie
nerwic,   widziałam też pozytywne opinie na warszawskich portalach ma pan na to patent ?

KTD
Nie mam. Każdy człowiek to wielka indywidualność. Do każdego pacjenta, którego po pierwsze należy  traktować holistycznie a  w kontekście jego środowiska także systemicznie,  trzeba dobrać właściwy klucz i tu jest pies pogrzebany bo nie zawsze da się ten klucz dobrać. Jednak zebrane doświadczenia potwierdzają, że w  bardzo wielu  przypadkach  pomagają metody psychoterapii ( np. systematyczna desensybilizacja, czy głębokie techniki relaksacyjne) ale czasami różne metody hipnoterapii dają lepsze efekty.

 MvB
No właśnie a jeżeli się Panu nie uda?

KTD
Mówię to pacjentowi i nie próbuję go z uporem maniaka uzdrowić, odsyłam  go do kogoś innego, nawet do psychiatry. Proszę pamiętać, że nie ma dwóch takich samych ludzi i psychika każdego człowieka to coś niepowtarzalnego. Dlatego przykładanie takiej  samej miarki do leczenia zaburzeń psychiki różnych ludzi jest bezsensowne i świadczy o naiwności albo słabości terapeuty. Poza tym zdiagnozowanie nerwicy lękowej nie jest proste, łatwo pomylić ją z np. tężyczką. MvB

Słyszałam, że sesja terapeutyczna trwa u Pana dłużej niż przykazane 50 min. ?
KTD
To nie jest przykazane, tak się uczy na studiach,
ale rzeczywiście sesja u mnie trwa do 75 minut, czasami dłużej. Uważam, że tak jest lepiej.

 MvB
 ostatnie pytanie
Czy zaburzenia lękowe to choroba naszych czasów?

KTD
Bez wątpienia  zaburzenia lękowe wywołane stresem to jedna z chorób naszych czasów.
Aktualnie uznaje się też nerwice i depresję za choroby masowe.


MvB
Dziękuję za rozmowę

KTD
I ja dziękuję

poniedziałek, 18 listopada 2019

endorfina - legalna morfina ?


morfina jest alkaloidem produkowanym dzisiaj na skalę przemysłową z pustych makówek i jak powszechnie wiadomo podawana jest w celu uśmierzenia bólu a jej działanie polega na blokowaniu odczucia bólu - szczególnie tępego- w wyniku bezpośredniej reakcji z ośrodkami bólu w korze mózgowej. Poza tym ma też działanie przeciwkaszlowe podobnie jak kodeina oraz powoduje euforię i samozadowolenie
Jednak zbyt duże dawki mogą prowadzić do niewydolności oddechowej tzw. depresji oddechowej czy zapadnięcia w śpiączkę morfinową. W starpżytności morfinę podawano zresztą nasennie. Stąd też jej nazwa pochodząca od Morfeusza greckiego boga marzeń sennych.
Jak już wspomniałem wywołuje także euforię i stan ogólnego samozadowolenia ( poczucie szczęścia)
Czyli z jednej strony jest to narkotyczny lek przeciwbólowy ale niestety z drugiej strony odurzajęcy narkotyk należący do tej samej grupy co heroina, kodeina, czy kompot makowy. Uzależnia zarówno psychicznie jak i fizycznie...!
Choć to brzmi niewiarygodnie nasz organizm aby uśmierzyć ból jest w stanie wytworzyć morfinę endogenną (wewnętrzną) znaną wszystkim jako endorfina ( jeden z tzw. hormonów szczęścia)
Endorfina uśmierza bóle i wywołuej stany euforyczne, dobre samopoczucie i samozadowolenie aż do euforii – czyli dokładnie to samo co morfina w małych ilościach podawana jako lek.
Wiemy z raportów i książek wojennych , że osoby który np. zostały ciężko ranne nie czuły przez peweien czas bólu, uśmierzonego przez substanje chemiczne wyprodukowany przesz system samonaprawczy ludzkiego organizmu.
No dobrze ale kiedy boli nas głowa czy to oznacza, że wytwarzanie endorfin jest zbyt małe lub zbyt wolne, gdzie jest więc przycisk z napisem zwiększ wydzielanie hormonów szczęścia ....
No może nie przycisk ale .... oto lista
Niektóre bodźce, powodujące wydzielanie hormonów szczęścia , to:
  • Stan głębokiego relaksu tzw. stan alfa charakteryzujący się częstotliwościę
    fali mózgowych rzędu 6-12 Hz, zwany czasami relaksem medytacyjnym, stanem krystalicznej koncentracji, flow itp. W stanie tym mózg wytwarza w podwyższonej ilości hormony szczęścia endrofinę i serotoninę co powoduje uśmierzanie wszelakich bólów, wyklucza napady lęku, obniża poziom hormonu stresu – kortyzolu a także
    podwyższa poziom melatoniny - hormonu powodującego zdrowy sen.
  • śmiech, a nawet myślenie o śmiechu
  • udział w poważnej rywalizacji sportowej zakończonej sukcesem - niezależnie od wieku
  • przedłużony intensywny wysiłek powoduje wzmożone wydzielanie endorfin, objawiające się np. tzw. euforą biegacza
  • niektóre (głównie pikantne) przyprawy chili, czuszka, ostra papryka,
  • czekolada gorzka z chili
  • orgazm i seks ( ale tzw. dobry )